21 mar Niezbędnik rodzica – aplikacja Baby Monitor
Niezastąpiona, gdy elektroniczna niania odmawia posłuszeństwa. Sprawdzona podczas wakacji, gdy w hotelowym pokoju stacjonarna niania wariowała i nie podołała. Po prostu niezbędna aplikacja w smartphonie każdego rodzica.
W sumie nie powinno mnie dziwić, że taka aplikacja została stworzona. Teraz już na wszystko można zrobić aplikację, więc czemu nie na nianię. Aplikacja jest banalnie prosta w obsłudze. Po wgraniu jej na telefon wystarczy wejść w opcję baby alarm, ustawić numer, pod który ma „zadzwonić” dziecko i tak naprawdę już działa. Aplikacja cały czas monitoruje poziom hałasu, więc gdy tylko dziecko zacznie płakać – nie chodzi o pojękiwania i krótki płacz podczas zmieniania pozycji, tylko o faktyczny płacz – telefon wybiera wpisany numer i dzwoni.
Z racji tego, że nie jest to typowe urządzenie, działające na dwóch czy większej liczbie kanałów, nie ma tu też ograniczeń w zasięgu. W związku z tym nie trzeba się obawiać, że będziemy zbyt daleko i niania nie zadziała. W przypadku niani elektronicznej zasięg jest określony przez producenta, ale jednocześnie zależny od barier, jakie napotyka na swej drodze. Na otwartej przestrzeni zasięg będzie większy niż w pomieszczeniach. W przypadku aplikacji ten problem nie występuje.
Aplikacja z powodzeniem zastępuje wersję podstawową niani elektronicznej. Daje też rodzicom możliwość spotkania się z innymi ludźmi, np. z sąsiadami mieszkającymi obok bądź piętro niżej. Można powiedzieć, że działa prospołecznie, gdyż umożliwia integrowanie się z innymi członkami najbliższego otoczenia i dba o zdrowie psychiczne rodziców. W końcu ile można siedzieć samemu w czterech ścianach.

fajferek
Posted at 05:29h, 31 marzecTrafiłam na Twojego bloga całkiem przypadkiem i podoba mi się Twój styl i sposób pisania. Rób tak dalej!
magda
Posted at 17:06h, 31 marzecDziękuję za słowa uznania. Cieszę się, że nie jestem jedynym odbiorcą moich tekstów.
Naandroida
Posted at 03:48h, 27 styczeńWedług mnie powinnaś wziąć udział w jednym z konkursów dedykowanych blogerom.
Na pewno będę polecać ten blog.